Słowo(tok) od założyciela:
Tak, tak, już dwa razy w historii ta nazwa została wykorzystana pechowo, a ludzi z nią związanych można by nazwać raczej ciemnymi niż „światłymi”, ale pomyślałem że nie można się z tym zrażać, i czas najwyższy sprawić by illuminati, naprawdę wyrażało to co znaczy), ale idzie to wyjątkowo ślamazarnie... Historia zespołu zadzierżgnęła się pewnej nocy na prywatce... wtedy to poznałem Hipolita. Najpierw się okazało, że mieszkamy na jednej ulicy, potem grając w Monopoly okazał się, że trzech grających ma jakieś oryginalne imiona, a czwarty nazwisko, a Wam pozostawiam zastanawianie się co to ma do rzeczy...
W okolicach marca 2003 z ogłoszenie na rockmetal.pl zgłosiła się Creep czyli Marta. Różne osoby się już przewinęły, ale szukaliśmy jednak zdecydowanie wybitnych muzyków, więc sami wiecie... Ale trafił się też bardzo dobry basista, który zrezygnował z braku czasu (tudzież nadmiaru pracy zawodowej). Dwa kolejne lata różnie nam wychodziły, niby tak długo, a przy tym powstawała średnio jedna piosenka na próbę, ale naszej energii twórczej przeciwstawiała się praca i wyjazdy z nią związane. I tak, Hipolit jak przystało na genialnego muzyka o słuchu absolutnym jeździł do Szwecji sadzić drzewka, ja z kolei w polskie góry masować. Aż w końcu w początku (lubicie takie paradoksy słowne?) września 2004 ja wyjechałem za granicę, i w tym czasie, nie miał kto trzymać wszystkiego za mordę (żeby nie napisać wszystkich) no i podpora zespołu – Hipol, tak się skupił na swojej własnej intrumentalnej twórczości (skądinąd wspaniałej, toteż z prawdziwą przyjemnością zapraszam do jego Komnaty w CIA), że doszedł do wniosku, iż dwóch srok za ogon nie utrzyma.
Hipolit pozostawił po sobie moje wygórowane oczekiwania, więc vacat lidera zespołu wciąż jest wolny, a w chwili obecnej, to nie jest zespół, tylko cień zespołu, oczekujący na ucieleśnienie... Ucieleśnienie instrumentalne, bo dorobkowe jest, 10 piosenek wraz z kompozycjami, oraz kilkadziesiąt tekstów Jana Dulki czekających na swoje nuty...
Idealny skład to: gitarzysta solowy, gitarzysta rytmiczny, perkusista, basista (najchętniej z kontrabasem), klawiszowiec (mile widziany z umiejętnością gry na organach), flecista oraz sopran, alt i tenor. Chciałbym również gościnnie (tzn. do konkretnych utworów) współpracować w przyszłości z chórem, sekcją smyczkową, saksofonistą, trębaczem, akordeonistą.
Jedną z głównych idei zespołu ILLUMINATI jest coś co nazywam „swobodnym ślizganiem się” po stylach, toteż nie sposób określić jednego nurtu który będzie nam przyświecał. Jesteśmy otwarci na różne pomysły. Nie chcę tworzyć zespołu, który się da łatwo zaszufladkować, gramy bardzo różną muzykę, w której mogą się znaleźć elementy bluesa, jazzu, flamenco, gotyku, metalowych ballad (raczej NIE black lub death metal) rocka, poezji śpiewanej (tekstowo, ale nie muzycznie), klasyki, folku (głównie irlandzki, koreański, turecki, góralski), i innych. Wszystko zależy i będzie zależeć od członków zespołu.

(z uwagi, że autorem wszystkich tekstów jest Jan Dulka, to by nie powtarzać się, kierujemy zainteresowanych tekstami "Illuminatich" do podstrony z tomikami Dulki, te zawierające piosenki, są odpowiednio odznaczone)
Muzyka do piosenek:
Xięga – Jan Dulka, Hipolit Woźniak
Raj – Jan Dulka, Hipolit Woźniak
More Shells Than Blues – Jan Dulka, Hipolit Woźniak
Puk-puk – Jan Dulka, Marta Arciszewska, Hipolit Woźniak
Oś-cień – Jan Dulka, Marta Arciszewska, Hipolit Woźniak
Marrying... – Jan Dulka, Marta Arciszewska, Hipolit Woźniak
Złocień – Marta Arciszewska, Hipolit Woźniak
Kochanna – Marta Arciszewska, Hipolit Woźniak
Dwóch mnie – Marta Arciszewska, Hipolit Woźniak
Niepojmowalni – Marta Arciszewska, Hipolit Woźniak

Ze względu na plagę spamu, ograniczymy możliwość pisania komentarzy do Forum --> WEJDŹ